
Nowe pokolenie za kierownicą nowej ciężarówki Scania V8 w H&R Transport.
Niektóre marzenia spełniają się w nieoczekiwany sposób. Henry Polinder dokładnie wyobrażał sobie, jak będzie przemierzał Europę swoją nową ciężarówką Scania S530 V8. Jednak propozycja pracy na stanowisku planisty sprawiła, że na początku tego roku obrał inną zawodową drogę. Na szczęście jego córka Rosalynn podziela tę samą pasję i to właśnie ona przejmuje po ojcu kierownicę. Ma zaledwie osiemnaście lat, a już z pełnym przekonaniem można nazwać ją Queen of the Road.
Będę jeździć nią z dumą – mówi.
Henry zaczynał swoją drogę w branży transportowej od pracy biurowej, ale od początku wiedział jedno:
Kiedyś pójdę na swoje.
W 2012 roku nadarzyła się ku temu okazja. Zakup pierwszej ciężarówki dał początek firmie H&R Transport. Później dołączył drugi pojazd, a gdy jego przebieg przekroczył 1,2 miliona kilometrów, przyszedł czas na nowy samochód.

PROSTA DECYZJA
Moja żona bardzo chciała, żeby to była Scania. Dla niej to marka numer jeden – opowiada Henry.
Przez dwa i pół roku wspólnie przemierzali Europę, przewożąc kwiaty. Choć Rijna nie jeździ już z nim w trasę, ostatecznie dopięła swego – wybór padł właśnie na Scania. Z czasem Henry sam całkowicie się do niej przekonał.
Scania prowadzi się niezwykle komfortowo, ma niskie zużycie paliwa i jest świetnie wyposażona. Duże znaczenie miało też to, że serwis znajduje się praktycznie tuż obok., jestem z niego bardzo zadowolony.
Konfiguracja
Henry konfigurował nowy pojazd wspólnie z zespołem Scania Zwolle. W proces zaangażowały się także Rijna i Rosalynn. W kwestii kabiny wszyscy byli zgodni.
Kabina w ciężarówce to coś więcej niż miejsce pracy. To jednocześnie kuchnia, sypialnia, salon i biuro. A jako wysoki człowiek chcę móc stanąć wyprostowany i wygodnie się przebrać w trasie. Dlatego wybór padł na najwyższą kabinę S – wyjaśnia Henry.
Silnik V8 o mocy 530 KM początkowo nie był pierwszym wyborem. Kiedy jednak Henry zobaczył, że różnica w cenie w porównaniu z jednostką sześciocylindrową jest niewielka, decyzja zapadła szybko.
V8 wybiera się nie tylko ze względów praktycznych. Liczą się też emocje i wrażenia z jazdy. Ten samochód prowadzi się znakomicie. Oczywiście duża w tym zasługa także pneumatycznego zawieszenia –dodaje.
Dopracowany w każdym detalu
Nad projektem czuwało CDW (Central Delivery Workshop), które odpowiadało również za kompletną zabudowę. Scania otrzymała dokładnie taki charakter, jaki rodzina miała na myśli: dolny spoiler od Solar Guard, gładką płytę podestu oraz nowy tylny zderzak wyposażony w lampy Strands i oświetlenie robocze. Wokół pojazdu zamontowano liczne światła, a w grillu zintegrowano listwę LED. Całość dopełniają: osłona przeciwsłoneczna i charakterystyczne nakładki na reflektory.
Customer Delivery Center
CDC w Zwolle to miejsce, w którym Scania nadaje nowym pojazdom ostateczny szlif przed przekazaniem ich klientowi. Od kuchenki mikrofalowej, przez dodatkowe oświetlenie, po lampy ostrzegawcze i błyskowe – wszystko wykonywane jest na zamówienie i zgodnie z oczekiwaniami użytkownika. Dzięki temu pojazdy trafiają do klientów w pełni gotowe do drogi, bez konieczności dodatkowej wizyty u zewnętrznego wykonawcy zabudowy. To oszczędność czasu i sposób na uniknięcie niepotrzebnych przestojów.
Wnętrze
W kabinie S, wyposażonej w luksusowy pakiet Scania King of the Road, zmian nie było wiele. Zamontowano nowe zasłony, a podłogę firma Truckstyling Lunteren obszyła skórą.
Mimo że postawiliśmy na dość stonowany efekt, końcowy rezultat robi ogromne wrażenie. Oczywiście zawsze można pójść jeszcze dalej, ale taka inwestycja musi się też zwrócić – mówi Henry.
Rosalynn, jak sama przyznaje ze śmiechem, miała tylko jedno życzenie: – Podgrzewany fotel premium dla pasażera.
Nie przypuszczała jednak, że zamiast na miejscu pasażera usiądzie za kierownicą.
Choć śnieżnobiała Scania jest użytkowana dopiero od kilku miesięcy, Henry już bardzo chwali jej spalanie.
Jak na silnik ośmiocylindrowy wyniki są zaskakująco dobre. Nie spodziewałem się tego, zwłaszcza że mam raczej dynamiczny styl jazdy.
Kolejne pokolenie
Rosalynn już jako dziecko wiedziała, że zawód kierowcy zawodowego jest dla niej. Każdy wolny dzień i każdą szkolną przerwę wykorzystywała, by jeździć z ojcem. Ta pasja nie minęła. Po ukończeniu w ubiegłym roku nauki, mogła sama ruszyć w trasę. Zaczynała od pracy w dystrybucji, prowadząc samochód ciężarowy z zabudową skrzyniową. Teraz nadszedł czas na kolejny krok.
Ponieważ Henry podjął nowe zawodowe wyzwanie, Rosalynn przejmuje po nim pałeczkę. Będzie pracować jako przewoźnik kontraktowy dla Jan Bakker Transport – firmy, w której jej ojciec pracuje dziś jako planista transportu materiałów sypkich. I to od razu za kierownicą nowej ciężarówki Scania V8.
Henry cieszy się, że jego Scania pozostaje w rodzinie, i w pełni ufa córce.
– Wolałbym, żeby miała trochę więcej doświadczenia, wtedy łatwiej byłoby mi oddać jej kierownicę. Ale jednego na pewno jej nie brakuje – entuzjazmu.
H&R Transport
Na nowej ciężarówce Scania firmy H&R Transport z Oldebroek widnieje hasło: „Don’t let your dreams remain dreams” – „Nie pozwól, aby twoje marzenia pozostały marzeniami„. Dla Henry’ego Polindera te słowa stały się rzeczywistością w 2012 roku, kiedy zdecydował się rozpocząć działalność jako właściciel-kierowca. Do 2019 roku przewoził produkty rolne dla Jan Bakker Transport, a później – wspólnie z żoną – transportował kwiaty po całej Europie. Gdy w 2020 roku zdecydowała się zostać w domu, Henry przeszedł do międzynarodowego transportu chłodniczego, zaopatrując azjatyckie supermarkety. Dziś, wraz z wejściem kolejnego pokolenia do firmy, H&R Transport stało się prawdziwie rodzinnym przedsiębiorstwem.
Artykuł pochodzi z magazynu „King of the Road„.



