SCANIA FINANCE – wsparcie, na które można liczyć

Waldemar Cymerys

Dyrektor zarządzający Scania Finance Polska Sp. z o.o.

Podziel się

Scania Finance odegrała ważną rolę w umacnianiu pozycji marki Scania w Polsce. O tym, jak zmieniał się rynek finansowy, jak rozwijała się oferta oraz co spółka przygotowuje na przyszłość, rozmawiamy z Waldemarem Cymerysem, dyrektorem zarządzającym Scania Finance.

Jest Pan długoletnim pracownikiem Scania Finance. Jakie były Pana początki w firmie?

Zacząłem pracę w Scania Finance Polska w kwietniu 2000 roku jako menedżer ds. finansowych. Wtedy spółka miała 25 pracowników. Została utworzona w 1996 roku, wkrótce po powołaniu firmy Scania Polska. Pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku rynek leasingowy w Polsce nie był tak rozwinięty jak dziś. Scania Finance Polska powstała, aby wspierać klientów w zakupie pojazdów Scania, oferując im kompleksowe rozwiązania finansowe.

Jak staraliście się przyciągnąć klientów w tym okresie, gdy wiele firm transportowych stawiało dopiero pierwsze kroki?

Do naszych atutów należała doskonała znajomość produktu oraz branży transportowej. Jako leasing fabryczny, byliśmy gotowi zaoferować bardzo dobre warunki, nie tylko cenowe. Gwarantowaliśmy klientom bezpieczeństwo transakcji i wsparcie w całym okresie trwania umów leasingowych. Umowy takie są zawierane na 3 do 5 lat, mają charakter długoterminowy. Od samego początku skupialiśmy się na budowaniu relacji z klientem. Relacji otwartej i bazującej na wzajemnym szacunku i zaufaniu. Tak jest do dziś. Na wszystko, co robimy, patrzymy z punktu widzenia klienta, jego zyskowności. Rozwijamy się razem z nim. Takie podejście przynosi efekty. Pierwszy klient z Polski, z którym Scania Finance zawarła umowę, jest z nami do dziś. Z wieloma klientami nawiązaliśmy długoletnią, trwałą współpracę.

Co było momentem przełomowym w rozwoju Scania Finance w Polsce?

Takich momentów było wiele. Po niespełna trzech latach działalności sfinansowaliśmy tysięczny pojazd ciężarowy Scania. W 2012 roku takich pojazdów było już 10 000, a w połowie 2021 roku ich liczba przekroczyła 25 000. Równie wymowne są wartości finansowe: na koniec 2008 roku wartość naszego portfela przekroczyła 1 mld złotych, a już w połowie 2019 roku 2 mld. Obecnie jesteśmy na poziomie około 2,8 mld. To są kamienie milowe wyznaczające etapy naszego nieprzerwanego rozwoju, który trwa już bez mała 30 lat.

Wspomniał Pan o końcówce roku. Wielu przedsiębiorców i konsumentów zapamiętało ten rok jako początek ogólnoświatowego kryzysu. Jak Scania Finance zareagowała na tę nową sytuację?

Lata 2008–2009 były bardzo istotne w historii naszej firmy. Kryzys finansowy, który rozlał się po całym świecie, miał wpływ na całą gospodarkę i tempo wzrostu w większości krajów Europy. Polska była wtedy tak zwaną „zieloną wyspą”. Kryzys obszedł się z nami stosunkowo łagodnie. Mimo to firmy transportowe go odczuły. Spadł wolumen towarów, co przełożyło się na kondycję finansową przewoźników. Nie przypadkiem mówi się, że transport jest „barometrem gospodarki”.

Wspieraliśmy naszych klientów, szukaliśmy wspólnie rozwiązań. Gdy tylko było to możliwe, dokonywaliśmy restrukturyzacji umów, wspieraliśmy płynność firm, aby mogły przez ten trudny okres przejść we w miarę dobrej kondycji. To był pierwszy poważny sprawdzian naszego podejścia do klienta i jakości relacji. Drugim był kryzys związany z pandemią. Wszyscy pamiętamy, jak wyglądała sytuacja w pierwszych tygodniach i miesiącach 2020 roku, gdy światowa gospodarka praktycznie się zatrzymała. Wspominam ten okres jako pełną mobilizację. Pracowaliśmy z domu, ale byliśmy bardzo zmotywowani. Wspólnie koncentrowaliśmy się na tym, aby wspierać naszych klientów i dostosować płatności do ich możliwości finansowych.

Dowiedliśmy, że naprawdę jesteśmy z nimi w dobrych i złych czasach, że to nie jest tylko slogan. Wielu klientów o tym pamięta. Nie uciekamy się do najprostszych rozwiązań, tylko szukamy takich, które są w dłuższym terminie pozytywne dla każdej ze stron umowy.

Obecnie wszyscy jesteśmy w innym miejscu. Dużo mówi się o zrównoważonym rozwoju, postępuje cyfryzacja, Scania rozwija ofertę usług, proponując kompleksowe rozwiązanie transportowe. Jak zmienia się oferta Scania Finance?

Scania Finance Polska od samego początku była nastawiona na oferowanie klientom kompleksowej usługi finansowania. Jej częścią była możliwość ubezpieczenia finansowanego pojazdu na korzystnych warunkach. Myślę, że byliśmy jednym z pionierów rynków w tym zakresie. Dlatego na przełomie 2013–2014 roku powołaliśmy do życia spółkę Scania Insurance Polska, która specjalizuje się w ubezpieczeniach. To z czego jesteśmy dumni, to fakt, że jesteśmy w stanie dostosować strukturę transakcji, jej warunki do konkretnych wymagań danej firmy transportowej. Mamy bardzo dużą elastyczność i nad tym oczywiście nadal będziemy pracować.

W jaki sposób?

Rynek leasingu w Polsce jest istotnym źródłem finansowania inwestycji, zwłaszcza dla małych i średnich przedsiębiorstw, więc widzimy przed sobą wiele możliwości rozwoju. Planujemy rozwijać naszą ofertę, dostosowując ją do zmieniających się potrzeb klientów. Współpracujemy ze Scania Polska, aby oferować kompleksowe rozwiązania transportowe, w tym finansowanie pojazdów elektrycznych i infrastruktury ładowania. Jesteśmy gotowi dostarczać rozwiązania uwzględniające cykl życia pojazdów elektrycznych. Ten rynek jest jeszcze w początkowej fazie, ale jesteśmy przygotowani na jego rozwój.

Co uważa Pan za najważniejsze z perspektywy tak długiego czasu spędzonego w spółce Scania Finance?

Chciałbym podziękować naszym klientom za zaufanie i długoterminowe relacje. Dziękuję również wszystkim pracownikom, duża część zespołu jest z nami od wielu lat, niektórzy od samego początku. Myślę, że lojalność klientów i pracowników wystawia jak najlepsze świadectwo działalności Scania Finance Polska. Będziemy kontynuować naszą misję dostarczania kompleksowych rozwiązań finansowych, dostosowanych do potrzeb rynku.