Dla Arctic Road zmiana nie jest niespodzianką, ale metodą działania. Teraz wchodzi w nowy etap. Do zespołu dołączyła Emilia Engrund.
Kim jest Emilia? Z zawodu jest brokerką, do niedawna pracowała w domu maklerskim w Malmfälten. Przeniosła się tam ze Sztokholmu, ma duże doświadczenie. Teraz wraca do rodzinnej firmy, którą założył jej dziadek Axel Engrund.
Jako makler pracowałam w pojedynkę, byłam niezależna. Teraz mam wokół siebie wielu ludzi, za których odpowiadam. Firma ciągle się rozwija. Wdrażam się do nowej roli stopniowo. Uważam, że tak jest lepiej, niż skoczyć od razu na głęboką wodę – wyjaśnia.

Drewno i dolomit
Axel Engrund założył firmę transportową w 1927 roku w Junosuando. Przewoził drewno. Na przestrzeni lat przedsiębiorstwo przeszło metamorfozę. Na początku XXI wieku przyjęło nazwę Arctic Road i zaangażowało się w budowę i utrzymanie dróg. Kolejnym krokiem była produkcja kruszywa.
– W połowie lat dwutysięcznych kupiliśmy własną kruszarkę i przez pewien czas pracowaliśmy z nią niemal wyłącznie dla LKAB w Kirunie – mówi David Engrund, wnuk Axela i ojciec Emilii. W owym czasie firma nie miała prawie żadnych ciężarówek, tylko 100-tonowe wozidła. Zatrudniała 150 pracowników. Potem znów doszło do zmian.
Obecnie Arctic Road zajmuje się kruszeniem i transportem dolomitu, a także leśnictwem i uprawą roli w środkowej Szwecji. Ma biuro w Eskilstunie. Niedawno podpisano nową, pięcioletnią umowę na transport dolomitu między Masugnsbyn a Kiruną. Zleceniodawcą jest LKAB. Dlatego do floty Arctic Road dołączyło pięć ciężkich pojazdów Scania 660R z silnikami V8.
– Z przyczepami pięcioosiowymi mogą tworzyć zestawy o masie 74 ton – informuje David. – Wcześniej korzystaliśmy z samochodów Scania R650 i byliśmy bardzo zadowoleni zarówno z niskiego zużycia paliwa, jak i jakości wykonania.
Nowe odpowiedzi
Emilia przygotowuje się, aby zastąpić ojca za sterami firmy.
– Możliwość pracy z ojcem jest dla mnie bezcenna. Rozmawiam z nim o większości spraw. Tak naprawdę czerpię olbrzymie wsparcie od każdego z naszych pracowników. Bez ich zaangażowania i wiedzy fachowej firma nie byłaby tam, gdzie jest dzisiaj – opowiada. – Najbardziej cenię sobie różnorodność pracy. Nie ma dwóch takich samych dni, co sprawia, że wciąż mierzę się z nowymi wyzwaniami. To doskonała okazja, aby się rozwijać.

Jednym z najbardziej doświadczonych pracowników jest Ola Kauppi. W marcu 1984 roku miał 20 lat, prawo jazdy na ciężarówki i zastanawiał się, co dalej. Wtedy do pracy ściągnął go ojciec Davida, Kjell Engrund.
– Główna księgowa Sussie śmieje się, że nie jestem na liście płac, tylko w ewidencji środków trwałych – żartuje Ola. Zajmuje stanowisko kierownika produkcji, ale w pracy może zastąpić każdego: kierowcę, operatora, zaopatrzeniowca, serwisanta. Firmę ma w małym palcu. Koledzy mówią, że jest „żywym komputerem”, ponieważ ma świetną pamięć do liczb. Pamięta numery podwozi pojazdów, numery seryjne części zamiennych i zna większość maszyn firmy. Dla Emilii jest w pewnym sensie „chodzącą encyklopedią”.
Nie mam gotowych odpowiedzi i myślę, że to moja siła – mówi Emilia. – Nic nie jest dla mnie oczywiste, wszystko pobudza mnie do myślenia. Skupiam się na wykorzystaniu wiedzy i doświadczenia pracowników, budowaniu zaufania i wspólnym rozwijaniu firmy.

Energia i wola
David już widzi, że Emilia wnosi cechy, których jemu samemu brakuje.
– Jedną z jej zalet jest energia i wola. Ma też bardziej współczesne podejście. Jestem prawie jak neandertalczyk, jeśli chodzi o komputery. Ona jest z zupełnie innego pokolenia. Ma wiedzę, która czyni pracę bardziej wydajną. Po prostu ma bardziej nowoczesne podejście – podsumowuje David.
W ciągu minionych dekad nasilił się przepływ dokumentów. Wzrosło znaczenie wymogów dotyczących bezpieczeństwa pracy i ochrony środowiska. Jednocześnie postępuje automatyzacja czynności administracyjnych.
– Tej wiosny wspólnie z agencją reklamową opracowałam nowe logo, aby nadać firmie bardziej współczesny wizerunek. Jednocześnie widzę ogromny potencjał w rozwijaniu i usprawnianiu naszych procesów w przyszłości – mówi Emilia. Zmiana jest dla niej naturalna, a to najlepsza droga, aby Arctic Road znakomicie adaptowała się do tego, co przyniesie przyszłość.


Artykuł pochodzi z magazynu: Scania Sverige MIL 2025-02

