Scania 590S: Moje oczko w głowie

Podziel się

Każdy fan Scania ma w głowie taki pojazd. Mocny, dopracowany, z charakterem. Taki, który przyciąga spojrzenia. Jednak Scania 590S firmy VTrans nie powstała tylko po to, żeby robić wrażenie. Jej miejscem pracy jest las.

Jej zadania to: ładowanie i wożenie drewna, praca z dźwigiem, wjeżdżanie w błoto, koleiny i miejsca, w których ciężarówka naprawdę musi pokazać, co potrafi. A mimo to wygląda jak pojazd przygotowany na konkurs. Po odbiorze ciężarówki Scania właściciel – Dominik Stępień skierował ją do zabudowy, później do doposażenia, a na końcu do Badstaff Art, gdzie dostała szatę graficzną z bardzo osobistą historią.

Za kierownicą tego wyjątkowego pojazdu siada Dominik Stępień – właściciel firmy VTrans. Dla niego ta ciężarówka to spełnione marzenie, wizytówka firmy i — jak mówi — „oczko w głowie”.

Są ciężarówki, obok których trudno przejść obojętnie. Ta należy właśnie do nich. Przyciąga wzrok szatą graficzną, detalami, wnętrzem i dopracowanymi detalami. Za tym efektownym wyglądem stoi historia człowieka, który od dziecka wiedział, że jego życie będzie związane z motoryzacją.

Zamiłowanie do motoryzacji tkwiło we mnie od najmłodszych lat. Nigdy nie potrafiłem przejść obojętnie obok fajnego samochodu, czy to osobowego, czy ciężarowego – mówi Dominik Stępień, właściciel firmy VTrans.

Transport był obecny w jego życiu od początku. Jego ojciec również działał w tej branży, a młody chłopak z uwagą przyglądał się pracy za kierownicą. Jak sam przyznaje, zdarzało mu się nawet podkradać nocą kluczyki ojcu. Nie z przekory. Raczej z tej niecierpliwości, którą znają ludzie mający w sobie prawdziwą pasję.

To było silniejsze ode mnie. Przyglądałem się temu, co robi ojciec, i zawsze miałem wizję siebie w pracy za kółkiem – wspomina.

Zaczynał od jednego samochodu ciężarowego. Bez wielkiego zaplecza, za to z determinacją i marzeniem, które nie gasło nawet wtedy, gdy początki wymagały odwagi.

Jedyne, co miałem, to marzenia i determinację. Dzięki temu, że nigdy w siebie nie zwątpiłem, udało mi się pracować na szerszą skalę – dodaje.

Scania do lasu, czyli piękno, które ma pracować

Firma VTrans zajmuje się międzynarodowym transportem drewna. Nowa Scania S 590 w zestawie z dźwigiem została przygotowana właśnie do takich zadań: ładowania i przewozu kłód drewna. To ciężka, wymagająca praca, w której pojazd musi być nie tylko mocny, ale też przewidywalny, trwały i gotowy na warunki, jakich nie spotyka się na równym parkingu.

Las szybko weryfikuje sprzęt. Błoto, nierówny teren, zmienna pogoda, ograniczona przestrzeń manewrowa — tutaj liczy się każdy szczegół. Dlatego ten projekt musiał połączyć dwa światy: charakterystyczny wygląd i pełną funkcjonalność w codziennej pracy.

Las, błoto, czasami kiepskie warunki atmosferyczne sprawiają, że utrzymanie pojazdu w nienagannym stanie jest ciężkie – mówi właściciel.

I od razu dodaje zdanie, które najlepiej pokazuje jego relację z tą ciężarówką:

Nie wiem, czy byłbym w stanie powierzyć to auto komuś innemu niż sobie. Przynajmniej wiem, że teraz jest w dobrych rękach – śmieje się.

„Scania podbiła moje serce”

Właściciel VTrans przez lata pracował z różnymi markami ciężarówek. Wybór marki Scania nie był więc przypadkiem ani decyzją podjętą pod wpływem chwili. To efekt doświadczenia, porównań i bardzo osobistego podejścia do samochodu ciężarowego.

Przerobiłem w swojej pracy różne marki samochodów ciężarowych, jednak Scania to marka, która podbiła moje serce. Mechanika, wygląd, komfort. To po prostu trzeba poczuć – mówi.

W przypadku auta przeznaczonego do transportu drewna znaczenie mają moc, trwałość, prowadzenie, niezawodność i komfort. Ale właściciel dodaje jeszcze jedną cechę.

Jakość. Jest bezkonkurencyjna – podkreśla.

Historia zapisana na kabinie

Najbardziej osobisty element tej ciężarówki widać od razu. Grafika wykonana przez Badstaff Art. to opowieść o rodzinie, zwierzętach, naturze i drodze, którą przeszedł sam właściciel.

Szata graficzna znajdująca się na mojej ciężarówce nawiązuje przede wszystkim do naszej rodzinnej, psiej miłości. A może to już nie miłość, tylko obsesja? – dodaje.

Na pojeździe upamiętnione zostały psy, które są częścią rodzinnej historii. Dwa z nich już odeszły, pozostałe nadal towarzyszą rodzinie. Szczególne miejsce zajmuje najnowszy domownik — adoptowany labrador.

Niesamowity pies. Przeszedł operację kręgosłupa, nikt w niego nie wierzył. Całkiem jak we mnie, kiedy zaczynałem rozkręcać firmę. Dziś jest pełnym życia, wdzięcznym psem – opowiada właściciel.

Ten motyw to zapis uniwersalnych wartości: przywiązania, wierności, cierpliwości i wiary w to, że nawet trudny początek nie przekreśla dobrej przyszłości.

Można powiedzieć, że miłość do zwierząt, motoryzacji i natury — lasów — to jest to, co mnie definiuje. Chciałem to przedstawić właśnie na tym aucie – mówi.

Jak powstał ten projekt?

Droga tego samochodu Scania była kilkuetapowa. Najpierw zapadła decyzja o wyborze modelu Scania 590S . Właściciel podkreśla, że już na etapie konfiguracji ważne było dopasowanie pojazdu do realnych potrzeb pracy.

Kiedy padła decyzja na wybór modelu Scania 590S, pan Marcin, przedstawiciel handlowy salonu Scania w Tarnowie, bardzo sprawnie przystąpił do realizacji, uwzględniając wszystkie moje potrzeby – mówi.

Następnie pojazd trafił do firmy MHS, gdzie wykonano zabudowę. Prace trwały około dwóch miesięcy. Później serwis Scania zajął się doposażeniem auta w elementy ozdobne. Ostatni etap należał do Badstaff Art.

Badstaff Art wykonał swoją finalną pracę, a właściwie dzieło sztuki – podsumowuje właściciel.

Jasne wnętrze, kawa i widok na las

W tym projekcie znaczenie mają nie tylko elementy widoczne z zewnątrz. Właściciel zwraca uwagę także na jasne wnętrze kabiny, które nadaje jej przytulności i świeżości. W ciężarówce, która jest miejscem pracy, odpoczynku i codziennego rytmu, takie detale naprawdę mają znaczenie.

Wsiadając do takiego wnętrza, można poczuć ukojenie i relaks. To jeden z najpiękniejszych momentów w ciągu mojej pracy, kiedy dojeżdżam do lasu i mogę napić się kawy z widokiem na naturę. To trzeba po prostu czuć i kochać – mówi.

To zdanie dobrze oddaje styl życia kierowcy pracującego w transporcie drewna. Nie ma tu monotonii. Jest za to kontakt z naturą, zmienność, wyzwania i satysfakcja, której trudno szukać za biurkiem.

„To Ferrari wśród ciężarówek”

Ponieważ właściciel sam prowadzi swoją ciężarówkę, relacja z jego pojazdem jest szczególna. Nie patrzy na nią wyłącznie jak na narzędzie pracy. To również symbol drogi, którą przeszedł od pierwszego samochodu ciężarowego do pojazdu, który dziś jest spełnieniem marzeń.

Czuję, że moja praca w branży przez kilkanaście lat miała sens i przyniosła owoce w postaci chociażby tego auta – mówi. I porównuje ją do marzenia, które wielu miłośników motoryzacji ma w świecie samochodów sportowych.

Dla niektórych spełnieniem marzeń jest Ferrari. Dla mnie ta ciężarówka to spełnienie marzeń. To takie Ferrari wśród samochodów ciężarowych – dodaje.

Serwis, który daje spokój

Po przejechaniu kilku tysięcy kilometrów pojazd pojawił się w serwisie Scania w Pile na standardowym przeglądzie rozruchowym. To kontrola, która pozwala sprawdzić, czy wszystkie parametry pojazdu pracują optymalnie po pierwszym okresie eksploatacji.

Właściciel Vtrans ocenia współpracę z zespołem serwisowym krótko i konkretnie:

Sprawnie, rzetelnie, sympatycznie. Jak zwykle zresztą.

Przy takiej inwestycji ważne jest nie tylko pierwsze wrażenie i emocje przy odbiorze samochodu. Liczy się też poczucie, że pojazd będzie miał profesjonalne wsparcie przez cały okres pracy. Dlatego właściciel zdecydował się na kontrakt serwisowy. Scania w Pile będzie dbała o techniczny stan pojazdu, który mimo wyjątkowego wyglądu ma codziennie wykonywać wymagające zadania w lesie.

Kontrakt daje mi poczucie spokoju. Nie muszę się o nic martwić. Cokolwiek by się nie stało, mam od tego zespół profesjonalistów. To ogromny luksus przy takiej inwestycji – podkreśla.

Każdy dzień jest inny

W transporcie drewna nie ma dwóch takich samych dni. Czasem wszystko idzie zgodnie z planem, innym razem warunki w lesie potrafią zaskoczyć. Dla właściciela Vtrans właśnie ta zmienność jest jedną z największych zalet zawodu kierowcy.

Najbardziej lubię nieprzewidywalność. Każdy dzień jest inny. To nie jest zwykły transport, tutaj praca potrafi być przewrotna, w lesie czekają różne wyzwania i nie zawsze idzie gładko – mówi.

Pomorska Miss Scania? Jest szansa

Tak dopracowana ciężarówka naturalnie przyciąga uwagę nie tylko w pracy. Właściciel Vtrans odwiedza zloty ciężarówek — był między innymi na Truckstar Festival w Assen oraz Nordic Trophy w Szwecji. Czy pojawi się także na Pomorskiej Miss Scania?

Myślę, że tak – odpowiada.

Patrząc na ten pojazd, trudno się dziwić, że może być jedną z ciekawszych kandydatek. Ma efektowny wygląd, mocną historię i autentyczność. To Scania, która wygląda wyjątkowo, a jej wyjątkowość zaczyna się w pasji właściciela, jego drodze zawodowej, miłości do zwierząt i codziennej pracy w lesie.

Na koniec prosimy go, by opisał swoją ciężarówkę jednym zdaniem. Odpowiedź przychodzi bez wahania.

Moje oczko w głowie. Myślę, że to stwierdzenie wyraża więcej niż tysiąc słów. Spełniajmy swoje marzenia, naprawdę warto.