
Najpierw był pomysł, potem długie poszukiwania i mnóstwo pracy. Efekt przerósł najśmielsze oczekiwania. Oto jedyna w swoim rodzaju zabytkowa Scania, która jest zarazem bardzo na czasie.
Firma Januszki s.c. z Lubomierza specjalizuje się w projektowaniu i budowie zabudów leśnych, a także tuningu i sprzedaży samochodów ciężarowych. Najczęściej ma do czynienia z pojazdami najnowszych generacji, ale od każdej reguły są wyjątki.

Miłe… miłego początki
Wszystko zaczęło się 6 lat temu, gdy po raz pierwszy pojawił się pomysł odrestaurowania zabytkowego pojazdu Scania do pracy w lesie. Odnalezienie odpowiedniej ciężarówki nie było łatwe, gdyż większość pojazdów po wieloletniej pracy na leśnych bezdrożach jest bardzo zniszczonych. Szukano długo w całej Europie, aż wreszcie wyjątkowy egzemplarz podwozia Scania 143E 470 z 1990 roku z pełnym wyposażeniem wraz z żurawiem, zabudową oraz przyczepą z tego samego roku został odnaleziony.
Przystępując do remontu ciężarówki, firma Januszki chciała zachować jej niepowtarzalny charakter i klimat dawnych lat, ale bynajmniej nie kosztem użyteczności. Pojazd był w pełni funkcjonalny i zdolny do wykonywania pracy, do której był przeznaczony. Pozostawiono w nim możliwie jak najwięcej oryginalnych elementów. Należą do nich żuraw, zabudowa i przyczepa. Odbudowa trwała kilka miesięcy, ale było warto. Powstał pojazd niepowtarzalny, który w lesie mógłby popróbować sił ze znacznie nowszymi ciężarówkami.

Prezent
Jesteśmy bardzo dumni z tego wyjątkowego projektu. Praca nad tak wymagającym pojazdem to niemałe wyzwanie, dlatego obserwowanie, jak zmienia się każdego dnia było dla nas źródłem dużej satysfakcji. Jesteśmy bardzo zadowoleni z efektu – komentuje Dominik Pajdzik, wspólnik Januszki s.c.
Nadwozie ponad trzydziestoletniej ciężarówki, włącznie z nadkolami i kłonicami do dłużycy, zostało pokryte czerwonym lakierem z diamentowym połyskiem. Doskonale komponuje się on z chromowanymi i polerowanymi elementami, takimi jak: alufelgi Alcoa Durabright oraz płaski zderzak przedni w amerykańskim stylu z orurowaniem.
Dodatkowo, za kabiną, między podwójnymi, pionowo ustawionymi rurami wydechowymi, umieszczono charakterystyczny emblemat „V8”.
Pod ramą ukryto około 12 metrów rur, które zastępują zwykłe tłumiki. Dzięki nim ośmiocylindrowy silnik, z pięknymi, chromowanymi pokrywami zaworów, może wydawać basowe dźwięki, dobrze znane fanom marki.
Równie ciekawe i oryginalne jest wnętrze z nową tapicerką, flokowanym plastikiem oraz współczesnym, imponującym sprzętem audio.
W trakcie prac, pojazdem zainteresowało się przedsiębiorstwo Tartak Gałka. Niezwykła ciężarówka została prezentem-niespodzianką dla jednego z właścicieli tartaku. Niecodzienny prezent został przekazany w ogromnym „pudełku” ustawionym na szczycie beskidzkiego wzgórza. Tym samym po 33 latach od momentu wyprodukowania, ciężarówka zakończyła służbę i niczym zasłużone trofeum wzbogaca flotę właściciela
Zdjęcia: Januszki s.c.




