Plan A w praktyce. Jak Scania pomaga Marks & Spencer zmniejszać emisje w transporcie

Podziel się

Na półkach sklepów wszystko musi być na czas. Świeża żywność, odzież, produkty codziennego użytku — za każdą dostawą stoi precyzyjnie zaplanowana logistyka. Dziś jednak liczy się nie tylko punktualność. Coraz ważniejsze jest także to, jakim śladem węglowym obciążona jest droga od centrum dystrybucyjnego do sklepu. Właśnie dlatego brytyjska sieć Marks & Spencer robi kolejny ważny krok w stronę transportu niskoemisyjnego.

Do floty M&S dołącza ponad 120 nowych pojazdów Scania zasilanych sprężonym gazem CNG, które pomogą firmie realizować strategię Plan A Net Zero. Cel jest ambitny: osiągnięcie zerowej emisji netto w całym łańcuchu wartości do 2040 roku.

Gaz zamiast diesla. Duża zmiana w dużej flocie

Marks & Spencer od lat rozwija logistykę w kierunku niższych emisji. Nowe pojazdy Scania CNG mają zastąpić część dotychczasowych ciężarówek z silnikami Diesla. Efekt? Każdy z tych samochodów może ograniczyć emisję CO₂ o ponad 85% w porównaniu z pojazdem, który zastępuje.

To wdrożenie na dużą skalę, które pokazuje, że alternatywne paliwa w transporcie ciężkim są już rozwiązaniem gotowym do codziennej pracy.

Jak podkreśla Julian Bailey, dyrektor ds. transportu w M&S, przejście na logistykę o niższym śladzie węglowym, mniejsze uzależnienie od oleju napędowego oraz wykorzystanie nowych technologii i paliw niskoemisyjnych to kluczowe elementy strategii Plan A Net Zero.

M&S sprawdzało różne rozwiązania. Wybór padł na Bio-CNG, ponieważ — jak wskazuje firma — jest to paliwo sprawdzone, elastyczne, efektywne kosztowo i wspierane przez coraz bardziej dojrzałą infrastrukturę.

Dlaczego Scania?

W transformacji floty nie chodzi wyłącznie o zakup pojazdów. Liczy się cały ekosystem: dobór konfiguracji, zasięg, zużycie paliwa, serwis, infrastruktura tankowania, koszty eksploatacji i realne potrzeby kierowców.

Właśnie tutaj ważna jest rola Scania.

Kevin Lanksford, dyrektor ds. floty i usług specjalistycznych w Scania UK, podkreśla, że osiągnięcie celów klimatycznych wymaga ścisłej współpracy. Sama dostawa pojazdów to dopiero część historii. Za kulisami działa zespół ludzi, którzy łączą wiedzę techniczną, doświadczenie operacyjne i zrozumienie biznesu klienta.

Jedną z kluczowych osób po stronie Scania jest Simon Gray, menedżer sprzedaży specjalistycznej w Scania UK. Jego doświadczenie jest szczególnie cenne, ponieważ wcześniej uczestniczył w procesie dekarbonizacji floty jednego z największych konkurentów M&S — John Lewis Partnership.

Simon zna więc temat nie tylko od strony technologii. Rozumie też, jak zmiana paliwa wpływa na codzienne funkcjonowanie floty, obsługę techniczną, planowanie tras oraz całkowity koszt posiadania pojazdu.

Cel po drodze: 50% mniej CO₂ do 2030 roku

Strategia M&S zakłada osiągnięcie Net Zero do 2040 roku, ale po drodze firma wyznaczyła sobie także cel pośredni: redukcję emisji CO₂ o 50% do 2030 roku.

To właśnie ten etap był jednym z najważniejszych powodów decyzji o przejściu na pojazdy na gaz. Jak wyjaśnia Simon Gray, rozmowy z M&S rozpoczęły się od pytania: jak szybko i skutecznie ograniczyć emisje w transporcie?

Odpowiedzią okazały się ciężarówki zasilane sprężonym gazem. Dają możliwość szybkiego wdrożenia, wykorzystują rozwijającą się infrastrukturę i pozwalają ograniczać emisje bez rewolucji w całym modelu operacyjnym.

To ważne szczególnie w logistyce detalicznej, gdzie flota musi pracować niezawodnie każdego dnia. Sklepy nie mogą czekać, a klienci oczekują dostępności produktów. Dlatego rozwiązanie musi być nie tylko bardziej zrównoważone, ale też praktyczne.

Co kryje się pod kabiną?

Nowe pojazdy dla M&S obejmują ciągniki siodłowe w konfiguracjach 4×2 oraz 6×2*4. Sercem samochodów jest najnowsza generacja gazowego silnika Scania OC13 z zapłonem iskrowym.

W wersji 4×2 jednostka osiąga 420 KM i 2100 Nm momentu obrotowego. W konfiguracji 6×2*4 zastosowano mocniejszą wersję: 460 KM i 2300 Nm.

To liczby, które mają znaczenie w codziennej pracy. Zwłaszcza że inżynierowie Scania dopracowali charakterystykę momentu obrotowego tak, aby moc była dostępna wcześniej. W praktyce oznacza to osiągi bardziej zbliżone do dobrze znanych jednostek Diesla.

Dodatkowo nowy silnik jest nawet o 5% bardziej efektywny niż poprzednia generacja. W połączeniu z elementami układu napędowego znanymi z wyjątkowo wydajnej gamy Scania Super — między innymi skrzynią biegów G25 i tylną osią R756 — pojazdy oferują jeszcze lepszą efektywność.

praktyczne Pytania

Jedno z najczęstszych pytań przy pojazdach zasilanych paliwami alternatywnymi brzmi: jak daleko można nimi pojechać?

W przypadku ciągników 4×2 zbiorniki gazu umieszczono po obu stronach pojazdu, czyli tam, gdzie tradycyjnie znajdują się zbiorniki diesla. Mieszczą one do 944 litrów sprężonego gazu, co pozwala uzyskać zasięg do około 426 mil, czyli ponad 680 kilometrów.

Jeszcze ciekawsza jest konfiguracja 6×2*4. Dzięki zmianom w europejskich przepisach dotyczących zwiększonych wymiarów pojazdów możliwe było wydłużenie ciągnika, zastosowanie dodatkowych rozwiązań aerodynamicznych i wygospodarowanie miejsca na kolejne zbiorniki za kabiną.

Efekt? Pojazd może przewieźć 1224 litry gazu i osiągnąć zasięg ponad 450 mil przy dopuszczalnej masie całkowitej zestawu wynoszącej 44 tony. A dzięki skrętnej osi wleczonej pozostaje zwrotny i praktyczny w codziennej eksploatacji.

Simon Gray zwraca uwagę, że dostępność ciągnika 6×2 zasilanego gazem otwiera nowe możliwości dla operatorów. Klienci mogą korzystać z konfiguracji zbliżonej do pojazdów dieslowskich, ale przy znacznie większym potencjale redukcji emisji.

Bio-CNG: paliwo, które wykorzystuje odpady

Za sukcesem tego typu floty stoi nie tylko pojazd, lecz także paliwo. Bio-CNG powstaje z biometanu, który może być produkowany z odpadów organicznych, takich jak resztki żywności czy produkty uboczne rolnictwa, w tym obornik.

To sprawia, że paliwo wpisuje się w model gospodarki obiegu zamkniętego. Odpady, które wcześniej były problemem, mogą zostać przetworzone w energię dla transportu.

Infrastruktura tankowania CNG w Wielkiej Brytanii rozwija się przede wszystkim przy głównych trasach transportowych. Coraz większa produkcja biometanu w Europie oraz inwestycje firm takich jak Certas i CNG Fuels mają sprawić, że dostęp do paliwa będzie coraz prostszy. Do 2030 roku w Wielkiej Brytanii ma działać ponad 30 lokalizacji tankowania.

Tankowanie tam, gdzie pracuje flota

Aby wesprzeć wdrożenie pojazdów M&S, CNG Fuels i sieć handlowa zawarły długoterminową umowę na dostarczenie mobilnych stacji tankowania przy centrach dystrybucyjnych. Ich dzienna przepustowość ma pozwalać na obsługę ponad 300 ciężarówek CNG.

To praktyczne podejście do transformacji – infrastruktura pojawia się tam, gdzie flota rzeczywiście pracuje.

Philip Fjeld, CEO i współzałożyciel ReFuels, podkreśla, że biometan jest rozwiązaniem dostępnym tu i teraz — efektywnym kosztowo i gotowym do szybkiego wykorzystania w dekarbonizacji transportu drogowego.

Transport jutra zaczyna się od decyzji podejmowanych dziś

Dla M&S pojazdy Scania CNG są częścią większego planu. Dla Scania — kolejnym przykładem tego, jak technologia, doświadczenie i partnerska współpraca mogą realnie wspierać klientów w obniżaniu emisji.

Bo droga do Net Zero to trasa z wieloma etapami. Ważne, żeby ruszyć w dobrym kierunku — i mieć po swojej stronie partnera, który zna tę drogę.