mleka

Mleka nie zabraknie

Podziel się

Czy elektryczna ciężarówka nadaje się do transportu mleka daleko na północy? Hans Ivar Slåttøy nie mógł się doczekać, żeby to sprawdzić.

mleka
Hans Ivar Slåttøy ma otwartą głowę. Interesuje się nowymi rozwiązaniami i świadomie planuje przyszłość swojej firmy.

To ekscytujące, gdy pojawiają się nowe rozwiązania techniczne. Liczbę pojazdów elektrycznych w naszej flocie ogranicza możliwość ładowania. Dostęp do energii elektrycznej jest wyzwaniem, ale ufamy, że będziemy w stanie obsłużyć co najmniej jeden pojazd więcej przy dzisiejszych źródłach zasilania – mówi Hans Ivar Slåttøy. Na razie zainwestował w jeden elektryczny ciągnik siodłowy Scania. Lecz w planach jest już drugi.

Slåttøy Transport zajmuje się przewozem mleka od 1980 roku. Stałym zleceniodawcą jest Tine, największa norweska spółdzielnia mleczarska. W 2019 roku do pracy dla Tine przystąpił pierwszy ciągnik siodłowy z naczepą cysterną. To był skok ilościowy i jakościowy: za jednym razem zestaw mógł zabrać 28 000 litrów mleka. Nowa, elektryczna Scania 45 R to kolejny kamień milowy. Nie dość, że nie wydziela spalin, to znakomicie wywiązuje się ze swojej pracy. Z pełnym ładunkiem z łatwością pokonuje 180 km, czyli więcej niż od niej wymaga Hans Ivar.

Praca z widokami

Firma dysponuje obecnie 16 cysternami do odbioru mleka w całym Helgeland. Co trzeci dzień cysterna odwiedza wszystkie gospodarstwa produkujące mleko. Następnie przewozi je do lokalnej mleczarni spółdzielczej w Sømna, na południowy wschód od Brønnøysund.

mleka
Håvard Morten Birkely Sylthagen-Henningsen jeździ elektrycznym ciągnikiem Scania ze zmiennikiem. Obaj prywatnie używają aut elektrycznych, ale akumulatorowa ciężarówka rodziła wiele pytań.

Jednym z kierowców, którzy regularnie jeżdżą nowym ciągnikiem elektrycznym jest Håvard Morten Birkely Sylthagen-Henningsen. Zarówno on, jak i jego zmiennik jeżdżą prywatnie elektrycznymi osobówkami. Lecz ciężarówka to jednak co innego. Wątpliwości nasuwały się same, ale trzeba było spróbować, aby je potwierdzić lub rozwiać.

– Musimy być otwarci i uczestniczyć w rozwoju. Nie możemy siedzieć z założonymi rękami, gdy pojawiają się nowe rozwiązania – mówi Håvard i wskakuje do kabiny. Zbliża się piąta rano, a on musi zdążyć na pierwszy prom. Będzie odbierał mleko od hodowców bydła z wysp u wybrzeży Helgelandu. Następny przystanek to wyspa Mindlandet z przepięknym widokiem na formację górską „Siedem Sióstr” w gminie Alstadhaug. Jest tu osiem gospodarstw, które razem dostarczają 19 000 litrów mleka.

Ta praca przypomina trochę skakanie po wyspach – mówi Håvard z uśmiechem. Elektryczna Scania, którą dzieli z partnerem, jeździ trzema stałymi trasami.

Trzy tury

mleka
Najłatwiejsza na pozór trasa po macierzystej gminie to największe wyzwanie. Trzeba odebrać aż 85 000 litrów mleka z 28 gospodarstw.

Druga trasa prowadzi do Vegi, która składa się z nie mniej niż 6500 wysp, wysepek i szkierów. Gmina o unikalnym krajobrazie znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. To wymarzone miejsce nie tylko dla turystów, ale również dla krów. Po produkcję z ostatnich trzech dni wybierają się do Vegi aż dwie cysterny.

Jesteśmy całkowicie zależni od promu – wyjaśnia Håvard. – Rejs w odleglejsze okolice trwa nawet dwie godziny plus oczekiwanie na przystani.

Ostatnia z tras, przeznaczonych dla elektrycznego zestawu biegnie po macierzystej gminie Sømna. Można by przypuszczać, że jazda po okolicy jest najłatwiejsza. Lecz wyzwaniem jest ilość mleka, która trzeba przetransportować. Trzeba objechać 28 gospodarstw i odebrać ogółem 85 000 litrów. Zestaw odbiera tę ilość mleka w trzech turach.

Gminny obieg zamknięty

Poza drugą ciężarówką elektryczną Hans Ivar Slåttøy ma też inne plany. Gmina planuje budowę dużej biogazowni. Dlaczego więc nie skorzystać z produkowanego na miejscu paliwa i nie użyć go do napędzania cystern z mlekiem?

Być może w ciągu najbliższych lat firma Slåttøy Transport będzie mogła pochwalić się flotą złożoną w całości z pojazdów elektrycznych i napędzanych biometanem. W ten sposób zadziała jedyna w swoim rodzaju lokalna gospodarka obiegu zamkniętego. W regionie słynącym z produkcji rolnej, surowca do produkcji biogazu na pewno nie zabraknie.

Artykuł pochodzi z magazynu: Scania Fokus 2025-04