Jak daleko można dojechać ciężarówką elektryczną?

Podziel się

Norweska firma transportowa Ruuds chciała przetestować swoją nową, elektryczną ciężarówkę Scania w prawdziwej, długodystansowej podróży, pokonując 47,5-tonowy zestawem dystans 1830 kilometrów. Jakie były rezultaty?

Knut Ruud, prezes Ruuds Transport z Norwegii, wyruszył w podróż ze swoim synem Simenem, aby zbadać granice transportu elektrycznego. Chcieli nie tylko przetestować pierwszy z kilku zamówionych pojazdów elektrycznych Scania (BEV), ale także sprawdzić, jak ładowanie sprawdzi się w dalekiej podróży. W tym przypadku była to podróż z południowo-wschodniej Norwegii na daleką północ górzystego kraju, na dystansie 1830 kilometrów.

Podróż przerosła wszelkie oczekiwania. Ciężarówka działała dokładnie tak, jak oczekiwaliśmy, a zasięg był zgodny z analizami, które otrzymaliśmy wcześniej – mówi Knut Ruud. Pomimo przewidywanych wyzwań, nie napotkali żadnych problemów, których nie dałoby się rozwiązać na miejscu.

Zadowoleni kierowcy: Knut Ruud z synem Simenem w drodze.
Dalekie trasy ciężarówkami elektrycznymi są możliwe

Scania BEV użyta w tej podróży to największy i najnowszy jak dotąd model Scania z napędem elektrycznym na baterie. Zaprojektowana do transportu regionalnego na dystansie do 300 kilometrów, zazwyczaj rozpoczyna i kończy trasę w bazie. Jednak test Ruuds Transport dowodzi, że pokonywanie znacznie dłuższych tras tym pojazdem jest możliwe.

Scania 45 S 6×2*4 posiada zamontowany zbiornik na chemikalia i trzyosiową naczepę do przewozu materiałów sypkich. Przy całkowitej masie całkowitej zestawu wynoszącej 47,5 tony, zestaw wymagał ładowania co około 200 kilometrów.

Z południa na północ: 1830 kilometrów. Ruuds Transport przetestował swoją nową, elektryczą ciężarówkę Scania podczas wyjątkowo długiej podróży, dostarczając chemikalia i cement dla klienta, firmy Mapei.
Dostęp do ładowarek dla samochodów osobowych

Pomysł Knuta Ruuda, aby odbyć tak daleką trasę, niespotykaną dotąd w przypadku ciężarówki z napędem elektrycznym, wymagał gruntownego planowania. Ruud, we współpracy ze Scania Norwegia, skrupulatnie przeanalizował trasę z wyprzedzeniem, korzystając z narzędzia analitycznego Scania, które uwzględnia takie czynniki, jak masa pojazdu, warunki drogowe i topografia trasy. Na podstawie tej analizy stworzono trasę z zaplanowanymi postojami na ładowanie.

Przemierzając słabo zaludnione regiony Norwegii, Ruud i jego syn musieli polegać głównie na ładowarkach przeznaczonych dla samochodów osobowych. Mimo to nie napotkali żadnych problemów z fizycznym dostępem do żadnej z tych ładowarek swoim samochodem ciężarowym.

Istniały jednak znaczące różnice między poszczególnymi ładowarkami – mówi Knut Ruud.

Rosnące znaczenie bezemisyjnych łańcuchów dostaw

Ruuds Transport to firma rodzinna specjalizująca się w transporcie dla branży budowlanej, sektora, w którym coraz większą wagę przywiązuje się do kwestii klimatycznych. To właśnie ten fakt był kluczową motywacją dla Knuta Ruuda do przeprowadzenia testu, a także dla klienta Ruuds Transport, Mapei, wiodącego światowego producenta środków chemicznych.

W branży budowlanej coraz większy nacisk kładzie się na zapewnienie bezemisyjności łańcucha dostaw. Redukcja negatywnego wpływu transportu na klimat jest również priorytetem dla naszego klienta, firmy Mapei – mówi Ruud.

Knut Ruud dodaje, że Ruuds Transport wyciągnął cenne wnioski z tej rekordowo długiej trasy. – Jedną z najważniejszych lekcji jest to, że możemy wykorzystać tę ciężarówkę znacznie szerzej, niż początkowo sądziliśmy.

Źródło: www.scania.com