30 lat wspólnego rozwoju

Podziel się

Scania Polska powstała w 1995 roku w Warszawie. Rozwijała się wraz z polskim transportem, towarzysząc mu w drodze do sukcesu. Firma wciąż się zmienia w rytm potrzeb klientów i warunków na rynku.

Lata dziewięćdziesiąte XX wieku. Czas wielkich wyzwań i nadziei. Otwarcie na świat, nowe biznesy i fala nowych produktów, które należało dostarczyć odbiorcom. A także wąskie, zatłoczone drogi, długie kolejki na granicy oraz samochody ciężarowe, które najlepsze lata miały za sobą. W połowie dekady polscy przewoźnicy umocnili się już na tyle, że coraz częściej mogli sobie pozwolić na zakup nowych pojazdów renomowanych, zachodnich producentów.

W 1995 roku zadebiutowała Scania serii 4. Miała dopracowaną aerodynamicznie, wygodną kabinę i wydajne silniki. Pojazd ten do dziś jest wspominany przez polskich przewoźników jako niezwykle udany, komfortowy i niezawodny. Duże wrażenie robiła stylizacja kabiny. Seria 4 wyróżniała się na drodze. Powołanie spółki Scania Polska zbiegło się z wprowadzeniem najnowszego modelu, który przyczynił się do zbudowania doskonałej renomy marki w naszym kraju. Był to okres barier celnych i zachęt do produkcji w kraju. Aby pojazdy były łatwiej dostępne dla polskich klientów, Scania uruchomiła montownię w Słupsku. W spółce Scania Kapena S.A. powstawały samochody ciężarowe w najbardziej poszukiwanych wersjach. Lecz to był dopiero początek.

Samorzutny rozwój

Transport żywiołowo się rozwijał. Zapewniał wysoki zysk, co stymulowało rozbudowę flot. Samochodów szybko przybywało, a dla wielu przewoźników kamieniem milowym rozwoju fi rmy był zakup pierwszego, fabrycznie nowego pojazdu. Po pierwszym przychodziły następne. Rynek rozwijał się samorzutnie. Za rosnącymi flotami postępowała gęstniejąca sieć autoryzowanych serwisów. Rodził się nowy standard obsługi klienta. Z okresu PRL-u transportowcy wynieśli nawyk samowystarczalności. Normą była baza, w której pojazdy przechowywano, naprawiano i remontowano. Awaria na drodze? Z bazy ruszał holownik i ekipa mechaników. Do Francji, Hiszpanii, Włoch. Zresztą kierowcy wykształceni w szkołach zawodowych i technikach często byli jednocześnie mechanikami i sami naprawiali swoje samochody, o ile tylko mogli.

Scania należała do firm, które zaproponowały inny, łatwiejszy sposób: ty zajmij się swoim biznesem, pojazdami zajmiemy się my. Takie podejście sprawdziło się w praktyce, gdyż szybko przynosiło przewoźnikom wyraźne korzyści. Autoryzowane serwisy powstawały w okolicach dużych miast i przy głównych szlakach tranzytowych. Tam, gdzie były najbardziej potrzebne. Dlatego już w 1999 roku Scania Polska przeniosła się do nowej siedziby w Nadarzynie, nieopodal Warszawy przy uczęszczanej drodze numer 8. Od 1997 roku funkcjonowała Scania Finance Polska, która ułatwiała sfinansowanie i zakup nowych pojazdów. Oferując komplet usług w jednym miejscu, Scania podeszła do biznesu w zupełnie nowy sposób. Maksymalnie odciążając klientów, stała się ich prawdziwym partnerem.

Przełamywanie barier

Polskie firmy transportowe były niezwykle pomysłowe i elastyczne. Nie zrażała ich konieczność starania się o zezwolenia czy koncesje na transport międzynarodowy. Przełamywały również pierwsze bariery stawiane przez rynki Europy Zachodniej na drodze do ich ekspansji, np. wymogi Green Lorry i Super Green Lorry dotyczące poziomu emisji spalin i hałasu.

Polskie zestawy przemierzały całą Europę, docierały do Afryki i na Bliski Wschód. Naszą specjalnością zostały w pewnym momencie przewozy do Rosji i krajów sąsiednich, dokąd Niemcy czy Francuzi obawiali się jeździć. Tym kierunkiem zachwiał dopiero kryzys rosyjski w 1998 roku. Najmocniej uderzył w firmy specjalizujące się w przewozach chłodniczych. Wtedy dała o sobie znać zaradność przedsiębiorców. Szybko postarali się o nowe trasy i nowe ładunki, czasem takie, które wcale nie wymagały kontrolowanej temperatury. Za to pozwalały przetrwać najtrudniejszy okres.

W roku 2000 fabrykę w Słupsku opuściła 5-tysięczna Scania. Nowością było zautomatyzowane sterowanie skrzynią biegów Opticruise. Tego typu rozwiązania zaczęły rozpowszechniać się w Europie. Chociaż na początku wzbudzały nieufność, to z czasem coraz to nowe, doskonalsze wersje zautomatyzowanych skrzyń przekonywały do siebie coraz więcej kierowców i przewoźników. Scania jak zwykle obrała własną ścieżkę. Zaproponowała skrzynię Opticruise w odmianie z pedałem sprzęgła lub bez niego. Docenili to użytkownicy, którzy eksploatowali pojazdy w trudnych warunkach i chcieli mieć większy wpływ na to, jak przekazywany jest moment obrotowy do kół.

Zza kierownicy za biurko

Regułą było, że firmę transportową zakładał kierowca, który jednocześnie był jej właścicielem. Z czasem zakres jego obowiązków rósł i zmieniał się. Sukces firmy często oznaczał, że trzeba oddać kierownicę komu innemu, a samemu zasiąść za biurkiem i zająć się zarządzaniem. Firmy jednoosobowe, rodzinne rozrastały się i potrzebowały specjalistów od transportu i spedycji. Fachowcy byli poszukiwani, szkoły średnie i wyższe otworzyły kierunki logistyczne. Z wolna przestawała obowiązywać reguła „cena czyni cuda”. Przewoźnicy coraz częściej zwracali uwagę na całkowity koszt użytkowania pojazdu oraz jakość obsługi serwisowej.

Scania od samego początku wyróżniała się na korzyść w obu tych dziedzinach. W 2001 roku ciągnik Scania R114 z 380-konnym silnikiem wygrał test porównawczy „Jazda Polska” zorganizowany przez dziennikarzy branżowych. O zwycięstwie zaważyło między innymi rewelacyjnie niskie zużycie paliwa.

Transport coraz bardziej się specjalizował. Kto „woził lekko”, inwestował w naczepy Mega i zestawy kubaturowe. Ożywiła się branża budowlana, pobudzana przez budownictwo mieszkaniowe, potrzeby przemysłu i duże inwestycje infrastrukturalne. Rosła sieć dróg. Scania z podwoziami trzy- i czteroosiowymi, szeroką gamą konfiguracji napędu oraz możliwością zamówienia piast ze zwolnicami wyznaczała nowy standard. Nabywca mógł lepiej dobrać pojazd do zadań, np. lżejszy jeśli zależało mu na maksymalnej ładowności lub cięższy ze wzmocnionym podwoziem, jeśli regularnie mierzył się z trudnym terenem.

Przewoźnicy byli w Unii pierwsi

Gdy w 2004 roku Polska stała się częścią Unii Europejskiej, wielu polskich przewoźników „było w Unii” już od kilku lat. Mieli tam stałych partnerów i klientów i swobodnie poruszali się wśród tamtejszych wymagań prawnych i jakościowych. W 2002 roku została powołana do życia Inspekcja Transportu Drogowego, która także odgrywała pewną rolę w podnoszeniu bezpieczeństwa i jakości przewozów. Po wstąpieniu naszego kraju do Unii z dnia na dzień znikły kolejki na granicy, a wraz z nimi część kierowców, którzy pojechali szukać lepszych zarobków w Niemczech, Holandii czy Wielkiej Brytanii.

Kierowców brakowało w całej Europie, dlatego Scania od 2003 roku organizowała konkurs Young European Truck Driver, który promował ten zawód. W 2007 roku w konkursie wygrał Polak, Marek Szerenos. Równocześnie zespół mechaników z Włocławka zwyciężył w konkursie Top Team. Był to dowód wysokiego profesjonalizmu polskich zespołów i jakości przeprowadzanych w Polsce programów szkoleń. Dwa lata wcześniej ruszyła Szkoła Jazdy Scania, która stwarzała kierowcom szansę doskonalenia się w swoim zawodzie poprzez coraz lepsze wykorzystywanie możliwości stwarzanych przez nowoczesne pojazdy.

Rok 2004 to również debiut nowej serii R, wygodniejszej i jeszcze bardziej wydajnej. Początek XXI wieku stał pod znakiem systematycznego zaostrzania norm emisji spalin. Jednocześnie Niemcy, najważniejszy kraj tranzytowy i docelowy dla polskich firm transportowych uzależniły wysokość opłat za drogi od standardu emisji spełnianego przez pojazd. Spowodowało to, że przewoźnicy chętnie inwestowali w najnowocześniejsze, najbardziej ekologiczne pojazdy. Na tę potrzebę Scania zawsze odpowiadała z wyprzedzeniem. Na przykład modele zgodne z Euro VI zostały przedstawione niemal dwa lata przed terminem obowiązywania tej normy. Dążyła równocześnie do maksymalnego uproszczenia konstrukcji i obsługi pojazdu. Konstruktorzy z Södertälje już w 2008 roku mieli gotowy silnik zgodny z Euro V, ale bez układu SCR w układzie wydechowym, co było niemałym osiągnięciem sztuki inżynierskiej.

Pora na nowe usługi

Praktyczne podejście firmy przyciągało klientów. Nowości zawsze przekładały się wprost na wydajność pracy i zysk użytwkownika. W 2009 r. pojawił się system Scania Driver Support wspierający kierowców w doskonaleniu stylu jazdy, w 2012 przewidujący tempomat Scania Active Prediction, a rok później udoskonalona aerodynamicznie Scania Streamline. Jednocześnie wciąż aktualne były tradycyjne zalety pojazdów Scania: wysoka jakość, niezawodność i zdolność do adaptacji wynikająca z modułowego systemu produkcji.

SONY DSC

Dzięki tym walorom marka zaskarbiła sobie bardzo dobrą opinię w polskiej straży pożarnej i zdominowała rynek podwozi do ciężkich samochodów gaśniczych. Scania została doceniona również przez wojsko oraz firmy zajmujące się gospodarką leśną. Z kolei napęd gazowy przyczynił się do jej sukcesu w przedsiębiorstwach komunalnych zainteresowanych pojazdami o niskiej emisji spalin, których dodatkową zaletą były ciche silniki. Z tych samych powodów operatorzy transportu miejskiego wybierali autobusy Scania zasilane gazem lub etanolem.

Unia Europejska czyniła starania o ochronę środowiska. Harmonizowała z tym strategia rozwoju firmy Scania, przewidująca wprowadzanie narzędzi podnoszących produktywność transportu. Od 2011 roku pojazdy Scania są wyposażane w moduł FMS umożliwiający działanie telematyki. W tym też roku w Polsce ruszył program Ecolution by Scania, skoncentrowany na wydajności transportu w każdym jego aspekcie: od specyfikacji pojazdu dobranej do zadań, poprzez wykorzystanie szkoleń kierowców, po telematykę i dopasowaną obsługę. Polskie firmy jako jedne z pierwszych w Europie uzyskały dostęp do tego rozwiązania i bardzo dobrze je przyjęły.

Ecolution by Scania przynosi natychmiastowe, widoczne korzyści przyczyniając się nie tylko do redukcji zużycia paliwa, ale podniesienia niezawodności i wydłużenia żywotności pojazdu.

Nowe czasy, nowa generacja

Za Ecolution by Scania podążył w 2015 roku program Zawsze na czele, pozwalający przekonać się o zaletach rozwiązań Scania w codziennej praktyce. Przyciągał nowych nabywców w okresie niekorzystnych zmian w otoczeniu biznesowym. Transport był w tym czasie w zupełnie innym miejscu niż 20 lat wcześniej. Wzrastały koszty działalności, a margines zysku zawęził się. Przewoźnicy wymagali coraz więcej od pojazdów i serwisu. Scania Polska z rozbudowaną ofertą przemyślanych produktów i usług okazała się w tym momencie znakomitym partnerem.

Była nim również w kryzysowych latach 2008 i 2020. Zrozumienie sytuacji przewoźników zaowocowało umocnieniem wieloletnich relacji i wzajemnego zaufania. Nieocenione wsparcie swoim klientom okazała spółka Scania Finance. Cały czas zresztą pojawiały się nowe argumenty, aby inwestować w pojazdy Scania.

W 2016 roku zadebiutowała zupełnie nowa generacja pojazdów. Rok później wygrała niemiecki test porównawczy Green Truck, a potem powtarzała ten sukces siedmiokrotnie, ostatni raz w 2024 roku. Od 2021 roku w próbie uczestniczą pojazdy Scania Super z nowym, zoptymalizowanym układem napędowym. W dniu premiery producent obiecywał spadek zużycia paliwa o 8%, lecz wkrótce okazało się, że sięga on 12%, co było ważne nie tylko z punktu widzenia kosztów paliwa, ale rosnących wymagań odnośnie ograniczania emisji spalin, w szczególności dwutlenku węgla.

Scania S 730 4×2 i Scania R 500 4×2

Elektryczne i autonomiczne

Zgadzając się z postanowieniami porozumienia paryskiego, firma Scania podjęła zobowiązania odnośnie redukcji emisji. Dotyczą one zarówno działalności własnej, jak i produktów kierowanych na rynek. Stąd rozwój napędów alternatywnych i nowej koncepcji zrównoważonego transportu. W 2019 roku trafi ły do polskich firm pierwsze pojazdy na LNG, a rok później miały światową premierę elektryczne akumulatorowe pojazdy ciężarowe. Tego typu napędy trafiły również do autobusów Scania.

Uzależnienie opłat drogowych w Unii Europejskiej od emisji dwutlenku węgla określanej w symulatorze VECTO to kolejny impuls pobudzający rozwój napędów nniskoemisyjnych. Nowe napędy wraz z usługami obejmującymi już nie tylko monitorowanie położenia i osiągów pojazdów w czasie rzeczywistym, ale przesyłanie danych z tachografu i karty kierowcy, a także zdalne diagnozowanie usterek tworzą nowy ekosystem transportowy. Wysokowydajny i zrównoważony, skoncentrowany na realizacji zadań i produktywności.

W 2022 roku pierwsza Scania w Polsce została zakupiona przez internet. W 2023 pojawiła się nowa, cyfrowa deska rozdzielcza, a w 2024 w Nadarzynie stanął pierwszy w Polsce hub do ładowania ciężarówek elektrycznych. Od kilku lat Scania prowadzi testy pojazdów autonomicznych, które zrewolucjonizują transport przyszłości.

Rekordowy rok

Lecz Scania to nadal coś więcej niż tylko narzędzie. W 2001 roku po raz pierwszy odbyła się Pomorska Miss Scania. Z każdym rokiem gromadziła coraz więcej fanów, a od 2023 odbywa się na stadionie Polsat Plus Arena Gdańsk. W ubiegłym roku imprezę uświetniły 55 urodziny silnika V8, który osiąga dziś imponującą moc 770 KM!

Scania Polska ma za sobą najlepszy rok w dotychczasowej działalności. Dostarczyła na nasz rynek 5569 samochodów, co zapewniło marce pierwsze miejsce i 23% udziału w rynku pojazdów o dmc powyżej 16 t. Pomyśleć, że dwadzieścia lat temu, w 2003 roku cały polski rynek wchłonął 5,3 tys. pojazdów, a samochodów Scania było wśród nich 893.

Na ten olbrzymi postęp złożyły się odwaga i innowacyjność polskich przewoźników, które spotkały się z pozytywnym odzewem ze strony firm, takich jak Scania. Polski transport i Scania wzrastają razem od 30 lat, a dziś są gotowe wspólnie odpowiedzieć na wyzwania, które niesie przyszłość.