88 kWh/100 km w międzynarodowej trasie. Elektryczna Scania w teście Valuepack

Podziel się

O elektromobilności w transporcie ciężkim najczęściej mówi się przez pryzmat zasięgu, infrastruktury i planowania. To ważne tematy, ale dopiero codzienna praca pokazuje, czy elektryczny ciągnik siodłowy rzeczywiście pasuje do rytmu firmy transportowej. Właśnie dlatego test przeprowadzony przez Valuepack jest tak ciekawy. Jak elektryczna Scania w nim wypadła?

Elektryczna Scania pracowała nie na zamkniętym odcinku, nie w idealnych warunkach i nie „na pusto”. Pojazd pokonywał trasę międzynarodową pomiędzy Polską a Holandią, z naczepą typu double decker, przy DMC wynoszącym około 36 ton.

Efekt? Średnie zużycie energii na poziomie 88 kWh/100 km.

Za tą liczbą kryje się coś więcej niż dobry wynik. To opowieść o kierowcy, planowaniu, ładowaniu i transporcie, który krok po kroku zmienia się na naszych oczach.

Test elektrycznej ciężarówki Scania w praktyce

Trasa Polska–Holandia to codzienność wielu firm działających w transporcie międzynarodowym. W przypadku Valuepack nie była to jednak prosta relacja z punktu A do punktu B.

Kierowca najczęściej realizował od 2 do 4 miejsc rozładunku na terenie Holandii. Do tego dochodziła naczepa typu double decker, mieszcząca 52 palety, oraz ręczny załadunek i rozładunek, który średnio trwał od 2 do 4 godzin.

To ważny szczegół, bo elektryfikacja transportu nie polega wyłącznie na podstawieniu innego pojazdu pod tę samą trasę. Liczy się cała operacja: masa zestawu, typ naczepy, czas pracy kierowcy, postoje, dostępność ładowania i charakter zlecenia.

W tym przypadku elektryczny ciągnik Scania musiał odnaleźć się w rzeczywistym grafiku pracy. I poradził sobie bardzo dobrze.

88 kWh/100 km – dlaczego ten wynik ma znaczenie?

Średnie zużycie energii na poziomie 88 kWh/100 km przy zestawie o DMC około 36 ton to wynik, który warto czytać w kontekście.

Nie mówimy o lekkiej dystrybucji miejskiej ani o przewozie testowym bez większych ograniczeń. Mówimy o międzynarodowej trasie, wysokiej masie zestawu, pojemnej naczepie i kilku punktach rozładunku. To właśnie takie scenariusze są najbardziej interesujące dla branży, bo pokazują, jak elektryczny transport może funkcjonować tam, gdzie liczy się przewidywalność, efektywność i dopasowanie do realnego procesu logistycznego.

Wynik kierowcy pokazuje też, jak duże znaczenie ma styl jazdy. Elektryczny układ napędowy daje możliwość odzyskiwania energii, płynnego prowadzenia i bardzo precyzyjnej pracy pedałem przyspieszenia. W praktyce to kierowca, jego doświadczenie i umiejętność planowania jazdy mają ogromny wpływ na końcowy rezultat.

Ładowanie tam, gdzie pojazd naprawdę pracuje

Jednym z kluczowych elementów testu było ładowanie.

W Polsce, dzięki mobilnej ładowarce dostarczonej przez Scania, ciągnik mógł być ładowany na miejscu podczas pauzy kierowcy. To pozwoliło lepiej wykorzystać czas postoju, a jednocześnie skorzystać z zielonej energii produkowanej przez panele fotowoltaiczne Valuepack.

To bardzo dobry przykład tego, jak powinno myśleć się o elektryfikacji transportu. Nie tylko przez pryzmat samego pojazdu, ale także całego ekosystemu: miejsca ładowania, źródła energii, czasu postoju, grafiku kierowcy i dostępnej infrastruktury.

W Holandii sytuacja była trudniejsza. Kierowca nie miał możliwości ładowania ciągnika pod rampą, dlatego korzystał ze stacji komercyjnych na trasie do Polski. Mimo tego udało się pogodzić czas pracy kierowcy z ładowaniem pojazdu.

To jeden z najważniejszych wniosków z tego testu: infrastruktura ma ogromne znaczenie, ale dobrze zaplanowana operacja może działać także wtedy, gdy warunki nie są idealne.

Elektryczny ciągnik siodłowy Scania – cicha siła w trasie

Elektryczne pojazdy ciężarowe Scania zostały zaprojektowane z myślą o tym, aby łączyć codzienną użyteczność z wysoką efektywnością energetyczną. Ich praca różni się od pojazdów z klasycznym układem napędowym. Napęd elektryczny reaguje szybko, płynnie i bardzo precyzyjnie, a jazda odbywa się przy znacznie niższym poziomie hałasu i bez lokalnej emisji spalin.

Dla kierowcy oznacza to inną kulturę pracy. Mniej drgań, mniej hałasu i płynne przyspieszanie przekładają się na komfort za kierownicą, szczególnie podczas długiego dnia pracy. Dla firmy transportowej elektryczna Scania oznacza natomiast możliwość budowania nowych modeli operacyjnych – takich, w których ładowanie staje się częścią planu trasy, a nie przeszkodą.

W zależności od konfiguracji elektryczne pojazdy Scania mogą być dostosowywane do różnych zastosowań transportowych. Kluczowe jest właściwe dobranie pojazdu, akumulatorów, ładowania i usług do konkretnego zadania. Właśnie dlatego testy takie jak ten są tak ważne: pokazują, jak technologia zachowuje się w realnej pracy.

Valuepack – firma, dla której jakość i logistyka idą w parze

Valuepack to firma specjalizująca się w montażu produktów, pakowaniu oraz usługach logistyczno-magazynowych. Działa m.in. w obszarze branży medycznej, farmaceutycznej i spożywczej, gdzie szczególne znaczenie mają jakość, higiena, powtarzalność procesów oraz bezpieczeństwo produktów.

Firma posiada zakłady w Europie, w tym w Holandii i Polsce. W swoich usługach transportowych wykorzystuje m.in. naczepy double decker, które pozwalają zwiększyć efektywność przewozu dzięki większej pojemności ładunkowej. W przypadku ładunków wymagających szczególnych warunków ważną rolę odgrywa także kontrola temperatury oraz możliwość monitorowania transportu.

To sprawia, że Valuepack jest dobrym partnerem do testowania rozwiązań elektrycznych w praktyce. Firma zna znaczenie jakości, planowania i kontroli procesu. A właśnie te elementy są kluczowe, gdy do floty wchodzi elektryczny ciągnik siodłowy.

Elektryczna ciężarówka stanowi dla nas istotną wartość dodaną, gdyż zrównoważony rozwój jest integralną częścią oferty, którą dostarczamy naszym klientom. Dążymy do organizowania transportu w możliwie najbardziej efektywny sposób, jednocześnie minimalizując jego wpływ na środowisko. Transport elektryczny to dla nas duży krok naprzód. Nasi klienci doceniają nasze zaangażowanie w ograniczanie śladu węglowego transportu poprzez planowane wdrożenie elektrycznych ciężarówek w najbliższej przyszłości. Aby taki model był opłacalny biznesowo, muszą zostać spełnione dwa kluczowe warunki. Pierwszym jest posiadanie własnej infrastruktury ładowania, dzięki której możemy ładować pojazdy po najkorzystniejszych stawkach za energię elektryczną. Drugim jest dostępność infrastruktury ładowania na trasie. Nawet przy obecnym zasięgu akumulatorów podczas przejazdu między Holandią a Polską nadal konieczny jest jeden postój na doładowanie. Potrzebujemy również zaangażowania naszych klientów, aby przejście na flotę elektryczną było możliwe bez zwiększania kosztów po ich stronie. Wymagane inwestycje są znaczące. Jednocześnie nasi klienci również odnoszą korzyści, ponieważ ich wyroby są transportowane w sposób możliwie najbardziej neutralny pod względem emisji CO₂ – mówi Theo Snoek. CEO Valuepack.

Elektryfikacja transportu to nie tylko pojazd

Test Valuepack pokazuje, że elektryczny transport ciężki nie jest już wyłącznie tematem przyszłości. To rozwiązanie, które można analizować na realnych trasach, z realnym ładunkiem i w realnych warunkach pracy.

Jednocześnie elektryfikacja nie polega tylko na zakupie pojazdu. To projekt operacyjny. Wymaga odpowiedzi na kilka bardzo praktycznych pytań:

  • Gdzie pojazd będzie ładowany?
  • Czy ładowanie można połączyć z pauzą kierowcy?
  • Czy firma może korzystać z własnej energii, na przykład z fotowoltaiki?
  • Jak wygląda trasa i ile punktów rozładunku trzeba obsłużyć?
  • Czy dostępna infrastruktura pozwala utrzymać płynność pracy?

W przypadku testu Valuepack odpowiedzi nie zawsze były proste. Właśnie dlatego wynik 88 kWh/100 km robi wrażenie. Pokazuje, że przy dobrym przygotowaniu, odpowiednim pojeździe i świadomym kierowcy elektryczny ciągnik może skutecznie pracować także w bardziej wymagającym scenariuszu.

Co ten test mówi o przyszłości transportu?

Branża transportowa stoi przed dużą zmianą. Presja na ograniczanie emisji, rosnące oczekiwania klientów i rozwój infrastruktury sprawiają, że firmy coraz częściej sprawdzają alternatywne rozwiązania napędowe.

Elektryczna Scania w teście Valuepack pokazuje, że warto patrzeć na elektromobilność nie jak na eksperyment, ale jak na proces. Najpierw analiza trasy. Potem dobór pojazdu. Następnie infrastruktura, planowanie ładowania i praca z kierowcami. Dopiero wszystkie te elementy razem tworzą rozwiązanie, które może działać w codziennym transporcie.

To także ważna lekcja dla całego rynku. Elektryczny transport ciężki nie musi czekać na idealne warunki. Może rozwijać się krok po kroku – tam, gdzie są odpowiednie trasy, zaangażowani partnerzy i gotowość do testowania nowych modeli pracy.

Właśnie tak wygląda praktyczna transformacja transportu. Nie zaczyna się od wielkich deklaracji, ale od konkretnej trasy, konkretnego kierowcy i wyniku, który można zmierzyć.